Mitologia afrykańska


Symbole Afryki

Dogonów

Amma - była to Istota Najwyższa, bóg-stwórca wszechświata i ludzi. Uważany był też za ojca bliźniąt Nommo, którzy byli protoplastami ludzi i zarazem twórcami cywilizacji. Amma jest przedmiotem kultu, nad którym czuwa specjalna kasta kapłanów ofiarników. Czasami Amma przedstawiany był w postaci jajka, które istniało na początku stworzenia świata i było nasieniem, z którego powstał kosmos.

Andumbulu - mali czerwoni ludzie, mityczne przedludzkie plemię.

Blady Lis - Trickster i bohater kultowy w mitologii ludu Dogonów z Mali. Według dogońskiego mitu o stworzeniu świata bóg stwórca Amma zmusił lisa, aby zaprowadził na świecie zarówno porządek, jak i nieporządek. Blady Lis ukradł Ammie nasiona i zasadził je na ziemi, która była jego matką. Był to jednak akt kazirodztwa, więc gleba wyschła i trzeba ją było oczyścić. Dlatego Amma dał ludziom nasiona, które nie zostały ukradzione, a oni zasiali je sami. W ten sposób zaczęła się uprawa roli. Blady Lis został wygnany ze społeczności ludzkiej i zamieszkał w puszczy. Gdziekolwiek poszedł, ludzie podążali za nim i obsiewali nasionami nowe pola. W ten sposób cywilizacja ludzka rozszerzyła się na cały świat. Ślady łap pozostawiane w piasku przez Bladego Lisa wykorzystywane są do wróżb. Podobno to jego sposób porozumiewania się ze światem.

Ginu - duchy zamieszkujące pod wielkimi drzewami i w zwierzętach.

Jurugu - zbuntowane dziecko Ammy, które dopuściło się kazirodztwa z własną matką, ziemią.

Lebé - praprzodek, pierwszy z Dogonów który zmarł. Jego pierwowzorem lub przodkiem był Legba, bóg plemienia Fanów, który trafił do amerykańskiego kultu voodoo. Plemię Dogonów ma dwie kategorie przodków: tych, którzy żyli zanim śmierć przyszła do świata, i byli oni nieśmiertelni, oraz tych, którzy żyli już po nadejściu śmierci, skutkiem czego byli śmiertelni. Lebe był niezmiernie starym człowiekiem i domagał się od najwyższego boga Amma, by ten uwolnił go od tego wyczerpanego ciała. Zmarł zatem, lecz jego krewni, sądząc, że śpi, próbowali go obudzić. Gdy ciało zaczęło się już rozkładać, umieścili je w wykopanym w ziemi dole. Wiele lat później Dogonowie postanowili przenieść się w inne strony i zdecydowali zabrać ze sobą kości Lebe. Gdy otworzyli grób, zamiast jego zwłok znaleźli węża, który następnie podążał za nimi podczas podróży. Upewniło ich to w przekonaniu, że był to Lebe, pierwszy zmarły wśród żyjących.

Nommo - duch stwórca według podań ludu Dogonów z Mali. Nommo symbolizują model procesu stwórczego w kosmologii. Po dwudziestu latach czekania ci synowie zostali włączeni do spraw ziemskich, takich jak rolnictwo i wojna. Rozwój każdej osoby następuje według ukrytych reguł Nommo. Stąd noworodek jest głową Nommo, chłopczyk- torsem, podczas zaręczyn- jego stopami, podczas ślubu- ramionami, w momencie inicjacji stanu dojrzałego człowiek staje się "całkowitym Nommo". Z nieznanego dotąd powodu Dogonowie twierdzą, że początkiem stworzenia była "gwiazda, która krąży wokół Syriusza", przytaczając jej ciężar, "wagę zarodka wszystkich rzeczy". Mit głosi, że na początku istniał niebiański byt zwany Amma, jajko, które było nasieniem wszechświata. Amma drgnął siedmiokrotnie, po czym rozerwał się, odsłaniając pierwszego Nommo, ducha stworzyciela. Następnie odsłonił bliźnięta płci żeńskiej i kolejno jeszcze cztery pary Nommo. Nommo stworzyli niebo i ziemię, dzień i noc, pory roku i społeczność ludzką. Odpowiedzialne za przekazanie słowa boskiego na ziemię i do nieba. Dały ludziom prawa, nauczyły rolnictwa i kultów.
Obrazki: Nommo Nommo Nommo Nommo

Nyama - w wierzeniach Dogonów siła przenikająca przyrodę, materie żywa i nieożywiona. U innych ludów rolę tę pełni mungu, mulungu itp.

Yeban - duchy o dużej głowie i krótkich kończynach, żyjące w niższym świecie, do którego wejście wiodło przez jaskinie.

Jorubów

Adya Ganti - w mitologii Jorubów bóstwo i Wielki Czarownik, opiekun kultu, dziadek Szango.

Aganju - bóg niezamieszkanego lądu, ojciec Orangana, mąż Jemaji.

Babalu-Aye - bóg z kultu juju.

Edszu - boski posłaniec, bóg oszust, zły bóg ognia. Jedyny spośród bogów zna ich języki i z racji swej umiejętności pełni rolę tłumacza nie zawsze wiernego. Także bóg - cywilizator, założyciel wyroczni w Ifie. Ify, owoce palmy, Edszu ofiarował bogom, jako że zawierały wiedzę, ci zaś dali je ludziom.

Exu, Eszu, Esu, Èṣù, Elegba, Elegbara - bóg wyroczni i typ kuglarza u Jorubów z Nigerii. Heros kulturowy (dał wyrocznię Ifa), ale także oszust i podżegacz do waśni, łączony ze złem (choć dla swoich wyznawców może być łaskawy). Uosabia to, co dynamiczne i nieobliczalne. "Boski hultaj" ma 200 imion i łączy w sobie przeciwieństwa: jest duży i mały, stary i młody. To, co dalekie, jest mu bliskie, co bliskie, dalekie. "Dzisiaj rzuca kamień, który wczoraj trafił do celu". Jako zły Eszu jest przeciwieństwe, dobrotliwego Oriszy. Przedstawiany z fajką, która jest symbolem fallusa, a główka fajki przypomina jądro. Jego barwami są czarny i biały. Przypomina Legbę (u Ewe) i gr. Hermesa. Opisywany był jako ruchliwa istota zamieszkująca przedsionki domów, rozstaje dróg, place targowe i inne miejsca często odwiedzane przez ludzi. Mówi się, że jest obecny przy każdej zmianie lub wymianie. Jest również łącznikiem między ludźmi a niebem. Jego ulubionym miała być góra Igbeti, na szczycie której stał jego mosiężny pałac. Składano mu na ofiarę koguty, psy i kozły a niekiedy też ludzi. W religiach afro chrześcijańskich utożsamiany był z diabłem. Był bardzo popularny w folklorze i współczesnym dramacie.
Obrazki:Eszu

Jemodia, Jemaja - pochodzi z religii Jorubów, gdzie jako bogini matka opiekuje się ciężarnymi. Jej imię oznacza: "Matka, której dzieci są jak ryby". Patronuje rzece Ogun,która leczy bezpłodność. Jej rodzice to Oduduwa i Obatala, była żoną Agaju i matką jednego syna Orungana, który zgwałcił ją i próbował zgwałcić ponownie, jednak wówczas Jemaja wybuchła, a z jej ciała powstało 15 Oriszów (manifestacji Boga); byli to m.in. Ogoun, Olokun, Szopona i Szango.
Lud Ifá zna ją pod imieniem Yemoja. Jako Iemanja Nana Borocum lub Nana Burku, jest bardzo starą kobietą, ubraną w czerń i fiolet, związaną z ziemią, bagnami i błotem. Nana Buluku jest starym bóstwem w religiach Dahomeju.

Istnieje wiele regionalnych odmian imienia bogini, powstałych na skutek zniekształcenia ustnych przekazów:

Obrazki:Yemanjá Iemanja Yemaya Yemaya

Obatala - bóg-stwórca w wierzeniach Jorubów. Uważany za przodka i głowę wszystkich bóstw, zwanych orisza. Według legendy udało mu się ciągu czterech dni stworzyć świat. Obatala uosabia pokój i harmonię w świecie.
Obrazki:Obatala Obatala Obatala Obatala Obatala

Obatalla, Ibatalla - bogini ziemi.

Oduduwa, Odudua - bogini ziemi.
Obrazki:Oduduwa Oduduwa

Olokun - bóg morza.
Obrazki:Olokun

Olufan, Olorun - czyli "Posiadacz". Bóg nieba u Jorubów. Według plemienia bóg ten ocenia ludzkie serca, jest tym, który "widzi wnętrze człowieka i wokół niego". Olufan bierze aktywny udział w sprawach niebiańskich i ziemskich, jest w stanie wszystko uczynić, to on umożliwia ludziom osiągnięcie zamierzonych celów. Nikt nigdy nie widział tego króla, którego nie można znaleźć, szukając go, a jednak jako Olodumare jest wszechobecny. Jawi się jako potężna, wieczna skała, zawsze niezmienna i pewna. Olufan stworzył wszechświat, ustanowił noc i dzień, ustalił pory roku i wyznaczył ludzkie losy. Ilekroć złemu człowiekowi przytrafia się nieszczęście, Jorubowie mówią: "on był pod biczem boga". śmierć była także jego tworem. Pierwsi ludzie nie umierali, lecz rośli do ogromnych rozmiarów, po czym kurczyli się i zmieniali w starych, słabych ludzi. Ponieważ tylu ich czołgało się wokół, ludzie modlili się do Olufana błagając, aby uwolnił ich od długiego życia i w rezultacie ci starzy ludzie pomarli. Podobnie jak inni bogowie panteonu Olufan jest obsługiwany przez kapłanów. Cieszą się oni wysokim statusem społecznym, nic właściwie nie dokonuje się bez ich udziału.
Obrazki:Olorun

Orunmila - bóg wyroczni (Ifa) i zbawienia. Wszystkowiedzące bóstwo, które objawia się poprzez wyrocznie. Zna języki wszystkich stworzeń i ludzi. Czczony był jako patron wróżbiarstwa. Uznawany był za najstarszego syna Oloruna.
Obrazki:Orunmila Orunmila

Orisza - w wierzeniach Jorubów (tereny Nigerii) Orisza była to nazwa zbiorcza bóstw, z których ważniejsze mają ośrodki kultu z kapłanami, istnieją grupy ich wyznawców, śpiewa się specjalne hymny pochwalne (tak zwane oriki), itp. Wśród najbardziej popularnych Oriszów wyróżniają się: Obatala- bóg wysłany z nieba przez Oloruna w celu stworzenia świata, Orunmila- bóg wyroczni Ifa, patron wróżbiarstwa, Ogun- bóg żelaza, kowalstwa, a także wojny oraz bóstwo o imieniu Szango.
Obrazki:Ogun

Oszu - bóg Księżyca.

Oya - laguna, żona Szango.
Obrazki:Oya

Sopona - bóg ospy czczony w mitologii plemienia Jorubów. Sopona zawsze grasuje wokół ludzi, "gdy słońce jest gorące i w purpurze". Choć jest gorliwie przejednywany, nie posiada władzy Eszu, którego zadaniem jest kontrolowanie prawidłowości sprawowania kultu i składania ofiar oraz informowanie Olufana o uczynkach ludzi i bóstw orisa. Sopona jest niekonsekwentny w zsyłaniu choroby i nagłego nieszczęścia, podczas gdy Eszu reprezentuje czujność niebios i osądzanie godnych potępienia i błogosławionych.
Obrazki:Sopona Sopona

Szango, Shango - bóg burzy i piorunów. Bóg-cywilizator, wielki czarodziej. Nauczył ludzi odlewnictwa z brązu, wielkiej sztuki Jorubów. Także ważny bóg w makumbie brazylijskiej. Słynął ze swych zdolności magicznych i swej dzielności. Sprawował srogie rządy, co doprowadziło do jego obalenia, w wyniku czego podobno sam się powiesił na drzewie. Następnie wstąpił do nieba i został bogiem deszczu i piorunów. Wizerunki przedstawiają go jako jeźdźca na dwugłowym byku, symbolu pioruna. Jego żona, Oja, była jeziorem, które po śmierci Shango zamieniło się w rzekę Niger.
Obrazki:Shango Shango Shango

Szankpanna - bóg ospy wietrznej.

Bambara

Faro - jeden z demiurgów, pan wód przeszłych i przyszłych, dawca życia, mowy, praw i religii. Strażnik porządku we wszechświecie, bóg cywilizator; jeden z dwóch pierwotnych duchów stworzycieli, które według podań ludu Bambara z zachodniej Afryki, powstały na początku stworzenia. Kiedy z nicości (Fu) wyłoniły się dwie bliźniacze siły stwórcze (Gla i Dya), Faro ukształtował niebo, podczas gdy duch Pemba ukształtował ziemię. Następnie obaj ustanowili cztery podstawowe strony świata. Na ziemi pojawiło się życie, dlatego Faro zstąpił na ziemię i na pustyni zrodził bliźnięta. Następnie wyrosła pierwsza trawa i wytrysnęły pierwsze wody, a w nich pojawiła się pierwsza ryba, która doprowadziła Faro i jego dzieci do morza. Kiedy tam się znaleźli, Faro powołał do istnienia wszystkie stworzenia wodne. Faro stworzył każdy przedmiot i stworzenie na ziemi i nadał im wszystkie nazwy. Wprowadził noc i dzień oraz pory roku i zaprowadził porządek wśród istot żywych. Określił wszystkie medyczne i obrzędowe zastosowania roślin. Wprowadził również porządek wśród ludzi, nadając im imiona, a nazwy szczepom i rasom. Potem wrócił do nieba.

Fu - w mitologii ludu Bambara z zachodniej Afryki Fu to pierwotna pustka. Od wyłonienia się z Gla z Fu miało rozpocząć się dzieło stworzenia świata.

Gla - „Mądry”. Pierwsza rzecz, która według mitu o stworzeniu świata ludu Bambara z zachodniej Afryki, wyłoniła się z Fu, pierwotnej pustki. Gal było pierwotną siłą twórczą. Miało wydawać z siebie „Głos Pustki”, z którego wyłonił się jego bliźniak Dya. Z Gla i Dya wyskoczyła wilgotna materia, podobna do zimnej rdzy, która stwardniała w lodowe, błyszczące przedmioty, które z kolei wypełniły pierwotną próżnię. Bliźniacze istoty przemierzały swoje rozległe królestwo i sprawiały, że wiatr ognia roztapiał lodowe ciała: w trakcie tego roztapiania wszystkie rzeczy w ciszy i niewidzialności zyskały potencjalną moc. Gla i Dya wycofały swą energię w głąb siebie samych i wszystko się ponownie zestaliło. Następnie jeszcze raz wszystko roztopili. Po dwóch kolejnych topieniach Gla ustanowił ruch, który jest duszą wszechświata. W tym samym czasie zetknięcie się dwóch bliźniaczych istot spowodowało kosmiczny wybuch, w trakcie którego wytrącona została twarda, wibrująca materia. Na skutek jej wibracji wyłoniły się, jedne po drugich oznaczenia i nazwy rzeczy jeszcze nie stworzonych, z których każda na swoim miejscu zaczęła delikatnie drgać w sobie. Wówczas Gla stworzył „stopę ludzkości”, symbol ludzkiej świadomości.

Pemba - w wierzeniach ludu Bambara Pemba był jednym z demiurgów, któremu świat zawdzięcza swe pierwsze uporządkowanie, zwyciężony przez Faro. Pemba i Faro zstąpili z nieba, lecz pierwszym był Pemba, który usiłował rządzić światem. Był duchem lasu, twórcą pierwszej kobiety i królem drzew. Pierwsza kobieta Musso-koroni zasadziła Pembę do gleby, a jej ludzkie i zwierzęce potomstwo składało w ofierze krew swemu bóstwu. Jednakże kobieta nie lubiła cierni Pemby, przestała zatem być jego małżonką i zaczęła włóczyć się po świecie, powodując zamieszanie i smutek. Również Faro nie lubił wzrastającej potęgi Pemby, zatem wyrwał go z ziemi z korzeniami. Bambarowie twierdzą, że od tej pory harmonia codziennego życia zależna jest od twórczej działalności Faro i jego duchów.

Sumangolo - starzec, który przepłynął wszystkie wody świata.

Fanów

Legba - bóg oszust, posłaniec boski.

Mavu Lisa - boski prarodzic w wierzeniach plemienia Fanów. Iego dziećmi byli: So, Gu, Bliźnięta, Agbe i Naete. Bóstwo o dwoistej naturze pochodzące od Andajów z zachodniego Dahomeju. Choć Mavu Lisa postrzegane jest jako bóstwo stwórcze, Fanowie wyrażają niekiedy pogląd, że istniał bóg wcześniejszy. Jednak wydaje się, że to Mavu Lisa "stworzył", "nadał kształt" i "uporządkował" wszechświat z istniejącej uprzednio materii. W dwoistym Mavu Lisa, Mavu stanowi męski element, natomiast Lisa- żeński. Są oni xoxo- bliźniętami, a ich związek uważa się za podstawę uniwersalnego ładu.

Meber - stwórca, który uczynił człowieka z gliny, na początku był jaszczurką umieszczoną przez stwórcę w wodzie, a ósmego dnia wyszedł na brzeg człowiek i mówi do stwórcy: dziękuję!

Nzalan - gniewny duch.

Nkwa - jedna z postaci boga stwórcy.

Nzame - jeden z trójcy razem z Meber i Nkwa. Na początku Nzame uczynił niebo i ziemię i zastrzegł sobie niebo dla siebie. Następnie uczynił słońce, księżyc, gwiazdy, zwierzęta, rośliny. Meber i Nkwa uczynili słonia przywódcą zwierząt, a razem z Nzame stworzyli człowieka podobnego do siebie. Jeden dał człowiekowi siłę, drugi potęgę, a trzeci piękność i nazwali go Fan - co oznacza siłę. Następnie unieśli się do góry, gdzie zamieszkali. Pozostawiony człowiek stał się pyszny i przestał wielbić Nzame, wtedy on wezwał Nzalan - piorun i ogień niebieski objął las, a wszystko obróciło się w popiół. Fan nie zginął, ale nie wiadomo w co się obrócił. Wtedy troje bogów położyło na warstwę węgla nową ziemię i wyrosło drzewo, z którego liści (w zależności na jakie miejsca padały) powstawały zwierzęta lądowe i wodne. Następnie znów uczynili człowieka Sekume i odwrócili mu głowę tak, aby zobaczył śmierć. Nzame polecił Sekume, aby uczynił z drzewa kobietę, którą nazwano Mbongwe. Sekume i Mbongwe składali się z ciała Gnoul, w którym mieszkała część wewnętrzna zwana Nsissim. To Nsissim powoduje cień i sprawia, że Gnoul żyje, to ona odchodzi gdy człowiek umiera. Nsissim zamieszkuje w oku. Sekume i Mbongwe mieli trzech synów, Nkure - złośliwy, Sekale - ten, który nie myśli i Mefere - dobry. Mefere jest ojcem plemienia Fan. Bóg zamknął Fana, pierwszego człowieka pod ziemią, ale zły Fan długo drążył skałę i wydostał się na zewnątrz robiąc wszelkie zło ludziom. Źli ludzie po usłyszeniu ptaka śmierci Ngofio, stają się chudzi i umierają. Nzame zamyka ich w Otolanie, gdzie czeka ich bieda i nieszczęście.

Sakpata, Sakpata - bóg ospy wietrznej. Kosmologia Fanów przedstawia ziemię jako pływającą po wodzie. Ponad ziemią krążą ciała niebieskie po wewnętrznej powierzchni wielkiej bani. Wężowa energia, personifikowana jako Dan pomaga w porządkowaniu owego kosmosu. Ponad ziemią Da ma 3500 kręgów, xasa-xasa, tyleż poniżej- podtrzymują one razem konstrukcję Mavu Lisa. Opisując wzajemne powiązania, Da jest czynem a Mavu Lisa- myślą. Inne voodoo są przydzielone do innych części ustroju świata. Szankpanna włada ziemią, która ma być mu posłuszna, a ospa jest jego bronią.

Tohwiyo - czyli "Założyciele". Byli to boscy przodkowie, którzy stali się założycielami klanów Fonów. W czasach, gdy ziemia była jeszcze słabo zaludniona, synowie Fa, "Słowa Mavu Lisa", przybyli z nieba, by głosić "doktrynę przeznaczenia oraz zapowiedzieć, że objawią się nadprzyrodzone istoty i utworzą rodowe linie". Owi tohwiyo założyli klany, ustanowili ich prawa i zorganizowali kulty. Stosunkowo późne pojawienie się tego wydarzenia w mitologii Fonów stanowi refleks ciężkiej walki tego ludu, który musiał uwolnić się spod dominacji Jorubów.

Buszmenów i Pigmejów

Dxui - istota stwórcza ludu San (Buszmenów) z południowo-zachodniej Afryki. Jedna z wersji mitu opowiada, jak w pierwszym i drugim dniu stworzenia świata, po wschodzie słońca, Dxui był kwiatem, a w nocy człowiekiem. Trzeciego dnia był drzewem z owocami, a po zachodzie słońca znowu człowiekiem. Następnego dnia stał się drzewem z owocami ukrytymi wśród cierni. Kiedy pojawiła się pierwsza kobieta spróbowała zerwać owoc. Wówczas drzewo zniknęło, a kobieta padła z płaczem na ziemię i umarła. Następnie Dxui stawał się muchą, wodą, kwiatem, ptakiem, a potem zastawiaczem sideł i pożeraczem ptaków. Wkrótce ponownie stał się człowiekiem, ale inni ludzie polowali na niego. Stał się więc wielkim ptakiem i odleciał do swoich rodziców. Kiedy ojciec rozpoznał go Dxui znów stał się człowiekiem. Po śmierci Dxui stał się jaszczurką, która jest podobno najstarszym zwierzęciem na świecie.

Gaolna - Hisze, Huwe - heros o nadludzkich siłach, stworzył ziemię, burzę i słońce - czyli śmierć, księżyc, gwiazdy oraz wiatr i poruszył je.

Gauwasi - duchy zmarłych obsługujące dużego i małego boga, także ich posłańcy.

Gawi - czyli "Mały Bóg", żyjący w niebie według mitologii Buszmenów. Syn Ngombe i brat Cogazy. Gawi wraz z bratem został wysłany na ziemię, kiedy Ngombe rozgniewało nieposłuszeństwo pierwszych, stworzonych przez niego ludzi. Zesłał na ziemię zniszczenie i śmierć, przenosząc swą własną siedzibę na szczyt nieba. Ludzie byli z tego niezadowoleni pomimo obecności Cogaza i Gawi. Bogowie ci przybyli, aby stać się naczelnikami. Zrobili oni kije do kopania z ostrymi kamiennymi zakończeniami i pokazali ludziom, jak należy się nimi posługiwać.

Gu/e, Gule, Tchue - w mitologii Buszmenów i Pigmejów był to bóg, który stworzył swoją żonę i dzieci oraz siły O/a. Może żyć gdziekolwiek. Był stwórca ziemi i człowieka. Bóg- cywilizator, nauczył ludzi wytwarzania broni do zdobycia pożywienia oraz leczenia chorób, dał reguły tabu jedzenia. Był również duchem plonów. W różnych okolicznościach stawał się, podobnie jak Dxui, muchą, to znów jaszczurką, słoniem, ptakiem, a nawet zagłębieniem wypełnionym wodą. Od Gule pochodzi również dar ognia.

Khmwum, Khonvum - najwyższy bóg w wierzeniach Pigmejów. Był to bóg stwórca, strażnik lasu śniący się ludziom w postaci słonia. Określa go zdanie: „Na początku był bóg, dziś jest bóg, jutro będzie bóg”. Początkowo był istotą bezkształtną, która porozumiewała się z ludźmi za pomocą zwierząt, zazwyczaj kameleona. Po stworzeniu świata Khmwum spuścił z nieba na ziemię pierwszych ludzi- Pigmejów. Zabezpieczył także dla tych prymitywnych łowców i zbieraczy obfitość zwierząt i roślin w równikowym lesie. Nocna praca boga polega na odnawianiu słońca. Zbiera on złamane kawałki gwiazd do swego worka i rzuca je garściami na słońce, dzięki czemu może ono wzejść znów w swej pierwotnej okazałości.

Kly - dziki bóg, nieposkromiony, wiodący życie łowcy.

Limdimi - duch leśny gromadzący wybranych ludzi na tajnych seansach.

Mupe i Uti - pierwsi ludzie, przodkowie Pigmejów.

Ngombe, Kaang, Cagn, Kho, Thora - bóg stwórca w wierzeniach Buszmenów. Odległe bóstwo nieba. podobno Ngombe stworzył wszystko, lecz opór, z jakim spotkał się na świecie, sprawił, że odszedł. Na obrzeżach pustyni Kalahari, gdzie żyją Buszmeni, deszcz pada wyjątkowo rzadko i wówczas towarzyszy mu nagła, gwałtowna burza, połączona z silnym wiatrem. Buszmeni mówią wówczas, że Ngombe jest "bogiem deszczu, wiatru i oddechu". Kiedy indziej postrzegają go jako niewidzialnego ducha, ukrytego w zjawiskach i przejawach przyrody, zwłaszcza zaś objawiającego się w kaggen- modliszce, albo ngo- gąsienicy. Kiedy Ngombe rozgniewało nieposłuszeństwo pierwszych, stworzonych przez niego ludzi wysłał na ziemię swoich synów Cogaza i Gawi. Córka Ngombe wyszła za mąż za węża i od tej pory zwierzęta te zostały nazwane „ludźmi Ngombe”. Przygody i bohaterskie czyny Ngombe stanowią podstawę mitologicznego cyklu Buszmenów. Pewnego razu został on zjedzony przez olbrzyma ludożercę, który następnie go zwymiotował. Kiedy indziej został zabity przez ciernie, a mrówki objadły go z ciała do kości, lecz to umierający, to podnoszący się bóg ponownie złożył szkielet i sam się odrodził. Buszmeni twierdzili, że Ngombe zrobił księżyc ze swojego buta.

Toks - w mitologii Pigmejów duch władający huraganem i jaskinia duchów ludzi umarłych.

Tore - bóg śmierci.

Las - bóg stwórca.

Inni bogowie mitologii Afryki

Abassi - zapalczywy bóg nieba u Efików. Choć za radą swej żony Atai, Abaasi pozwolił ludzkiej parze osiedlić się na ziemi, obawiał się wielce, że mogą oni nie tylko stać się mu równi, lecz przewyższyć go mądrością. Atai obiecała baczyć, by taka rzecz się nie przydarzyła. Tak więc mężczyźnie i jego żonie nie tylko nie wolno było mieć dzieci i pracować, lecz nawet swe posiłki otrzymywali w niebie, „gdy Abassi dzwonił swym obiadowym dzwonkiem”. Z upływem czasu ludzka para zaczęła lekceważyć te prawa. Uprawiała ziemię, gotowała dla siebie, płodziła dzieci. Zapomniała o Abassim, który wytykał ten godny ubolewania fakt swojej żonie. Jeszcze raz Atai obiecała wziąć sprawy w swoje ręce. Zesłała śmierć na mężczyznę i jego żonę i spowodowała waśnie wśród dzieci. Ów mit sugeruje, że oczywistą ceną za niezależność stały się dla ludzi śmierć i zło.

Adroa - bóg Lugbarów, których plemienne terytoria rozciągają się w poprzek granicy Zairu i Ugandy. Jest pojmowany w dwóch aspektach: jako transcendentny Adroa, "bóg w niebie", odległy od ludzkości, jednocześnie onyiru- „dobry” oraz jako immanentny Adro, „bóg na ziemi”, związany z ludźmi, jednocześnie onzi- "zły". To ambiwalentne bóstwo stwórcze, będące źródłem wszelkiej siły i władzy, zaprowadziło porządek społeczny poprzez przodków plemiennych, których „słowa” stanowią zwyczajowe prawo. Stosunek pomiędzy Adroa i Przodkami nie jest jasny, choć Lugbarowie mówią: "My nie pamiętamy o nich i wysyłamy barana w góry".
Dawniej zjednywano immanentnego Adro przez ofiarę z dziecka, lecz od 1930 roku zastępczą ofiarę stanowi baran. Adro mieszka na ziemi, zwłaszcza w rzekach. Choć z zasady niewidzialny, może stać się widzialnym dla człowieka bliskiego śmierci. Adro jest wysoki i biały, ma tylko połowę ciała- jedno oko, jedno ucho, jedno ramię i jedną nogę, na której podskakuje. Jego dzieci- adroanzi- można często spotkać w strumieniach, wielkich drzewach i skałach. Jeśli tylko ktoś nie ogląda się za adroanzi, które lubią nocą chodzić za ludźmi, nic mu nie grozi. W przeciwnym wypadku te opiekuńcze duchy zmarłych zabijają. Adro onzi- "zły Bóg", jest wyraźnie związany ze śmiercią.

Ajok, Adyok, Naijok - sudański lud Lotuko wierzy, że choć Ajok jest z natury dobroczynny, tę jego cechę należy podtrzymywać przez stałe ofiary i modlitwy. Człowiek, bardziej niż bóg, jest przyczyną niezgody. Kłótnia rodzinna, na przykład, stała się początkiem panowania śmierci na świecie.
Pewnego razu zmarło dziecko i rozpaczająca matka poprosiła Ajoka, aby przywrócił je do życia. Najwyższy bóg uczynił to, lecz niezadowolony ojciec skarcił żonę i zabił dziecko. Wtedy Ajok rzekł: „Płakałaś i prosiłaś, by dziecko przywrócić do życia, lecz ponownie już tego nie uczynię”. Od tego czasu śmierć jest stale obecna wśród ludu Lotuko.

Asa - czyli "Ojciec". Bóg ludu Akamba z Kenii. Asa jest „mocnym panem” ponad duchami, lecz także bóstwem litościwym. Jest Mwatuangi- "Rozdzielającym", Mulungu- "Stwórcą" i Mumbi- "Kształtującym". Jako bóg pocieszenia i wyżywienia, Asa ingeruje, ilekroć ludzkie działania są powolne lub nieskuteczne.

Bagba - duch wiatru w Togo w Afryce, miał władzę nad deszczem i wiatrem.

Boa - bóg stwórca i bóg deszczu u Sara.

Bumba - bóg stwórca u Buszongo.

Chang'o - bogini, "lubi" słodycze.

Chiuta - czyli "Wielki Łuk na Niebie". Najwyższe bóstwo ludu Tumbuka w Malawi. Niekiedy określany mianem Mulengi- "Stwórca". Chiuta to potężny, wszystkowiedzący bóg, który sam się stworzył. Jest on także Mwenco- "Właścicielem Wszystkich Rzeczy" i Wamatatakuya- "Wiecznym". Przede wszystkim jednak jest bogiem deszczu, pomocą dla ludzi często cierpiących w czasie suszy.

Chuku - czyli "Wielki Duch". Najwyższe bóstwo ludu Ibo ze wschodniej Nigerii. Chuku jest "pierwszą wielką przyczyną", a także "stwórcą". Ibo uważają, że jest on w pierwszym rzędzie dobrym i pochodzi od niego dobro. Natomiast pochodzenie śmierci wyjaśnia mit o posłańcach. Pewnego razu Chuku wysłał do ludzi psa z pouczeniem, że jeśliby kiedykolwiek umarł, ciało winno leżeć na ziemi i zostać posypane popiołami- wówczas zmarły powróci do życia. Psa powstrzymały po drodze głód i zmęczenie, zatem Chuku posłał owcę z tym samym pouczeniem. I ta jednak zatrzymała się po drodze, by się posilić, a po drodze zapomniała treść pouczenia i powiedziała ludziom, że zwłoki mają być pogrzebane w ziemi. Gdy w końcu pies pojawił się z prawidłową informacją, nie uwierzyli mu. Ibo mówili: "Powiedziano nam, że mamy grzebać zwłoki i to właśnie zrobiliśmy". W ten sposób na ziemi została ustanowiona śmierć.
Chuku są poświęcone pewne drzewa. Obrzędy ofiarne odbywają się w gajach i pod drzewami w obrębie domowej zagrody. Ibo zwracają się również o wsparcie do bogini ziemi Ale, córki Chuku. Podobnie jak ich zachodnioafrykańscy sąsiedzi, starają się też zjednywać sobie wych przodków i inne duchy.

Damballah, Danbala, Dambala, Danbala Wedo - kult voodoo, duch, jego symbolem jest wąż. Przynosi ludziom szczęście, zdrowie i bogactwo.

Dżok - w mitycznych wierzeniach Szylluków (Sudan) Dżok jest to Istota Najwyższa, stwórca wszechświata oraz wszystkich ludzi. Dżok mieszka na przemian w niebie i w krainie zmarłych. W kulcie nie odgrywa on żadnej znaczącej roli, przedmiotem boskiej czci dla Dżoka w wierzeniach Szylluków jest Nyikang, uważany za potomka Dżoka i protoplastę królewskiego rodu.

En-kai - czyli "Niebo". Bóg deszczu Masajów z Afryki Wschodniej. Odległe bóstwo En-kai jest Parsai- "Tym, Który Jest Wielbiony" i Emayian- "Tym, Który Błogosławi". Koczowniczy Masajowie w swych rytualnych obrzędach używają trawy.

Exu - afroamerykańska grupa złych bogów i duchów u umbandystów, przeciwieństwo dobrotliwych Orisza; ich przywódcą jest Exu-Rei.

Exu-Rei - fr. "król Exu", afroamerykański zły duch i przywódca wszystkich Exu u Umbandystów. Jego głównym przeciwnikiem jest Olorun. Exu-Rei bywa utożsamiany z chrześcijańskim Szatanem.

Erzulie, Ezili - afroamerykańska bogini miłości (Loa), płodności i bogactwa w voodoo. Jej partnerem jest Ghede. Przedstawiana jako krzyżówka ras z Antylii. Upudrowana, wyperfumowana, hojna w obdarzaniu podarunkami, płacze ona nad nietrwałością życia i miłości.

Gu - według podań ludu Fon z Beninu Gu był boskim kowalem, bohaterem kulturowym, synem bliźniaczych bóstw stwórczych Mawu i Lisy. Lisa, bliźniak płci męskiej, zabrał Gu na ziemię i powierzył mu zadanie udzielania pomocy rodzajowi ludzkiemu. Uczył on ludzi sztuki produkcji żelaza i wyrobu narzędzi, aby mogli uprawiać rolę, budować domy i wyrabiać odzież.
Obrazki:Gu

Gulu - król nieba u Ganda.

Ifa - zachodnioafrykański bóg porządku i powściągliwości, który został zesłany na ziemię, aby nauczyć ludzi tajników wiedzy lekarskiej i wieszczenia. Ifa często pojawia się w mitach jako towarzysz i przeciwieństwo boga trickstera Eszu, który usiłuje zniszczyć prawidłowy porządek rzeczy. Przed przystąpieniem do jakiegokolwiek przedsięwzięcia zwyczajowo składa się ofiary bogu Ifie, ale pierwszy kęs ofiary zawsze należy do boga Eszu, aby zapewnić pomyślny bieg spraw. Ifa rzekomo ustanowił wyrocznię swego imienia, system wróżb, który jest szeroko rozpowszechniony w Afryce.

Imana - czyli "Wszechmocny", bóg ludu Banyarwanda z Rwandy. Dla Banyarwandów „świat niewidzialny jest straszliwą realnością”. Jedna jego część nazywa się ijuru i znajduje się ponad skalą, którą jest widzialne niebo. Poniżej powierzchni ziemi istnieje inna część, zwana ikuzimu. Trzecie piętro wszechświata wydaje się ulegać powolnej degeneracji, starzeniu się i słabnięciu. Jego całkowitemu upadkowi zapobiega podtrzymywanie go przez Imana, twórcę i tego, który utrzymuje ład we wszechświecie. Imana „sam zna wszystko”. Jest Hategekimana- "Jedynym Władcą", Hashakimana- "Tym, Który Planuje", Habyarimana- "Wyłącznym Dawcą Dzieci", Ndagijmana- "Opiekunem Dobytku", Bigirimana- "Właścicielem Wszystkich Rzeczy". Pojmowany jako potężne indywiduum, Imana "ma bardzo długie ręce" i znajduje się nawet w "strasznych miejscach", lecz zawsze uważa się jego wpływ za dobroczynny dla ludzkich istot. Legenda sugeruje też bardziej aktywny przejaw działalności boga. pewnego razu jakiś człowiek pożyczył ziarno od różnych ludzi. Gdy zażądano zwrotu długu, zawsze potrafił się jakoś wykręcić. Lecz śmierć, jedna z jego wierzycielek, uparcie domagała się uregulowania należności i pojęłaby tego człowieka, gdyby Imana nie interweniował w jego obronie. Wydaje się, że bóg nie tyle wybaczył człowiekowi jego zachowanie, ile zareagował na wezwanie swojego imienia. Imana współistniał ze śmiercią.

Jok - czyli "Stwórca". Bóg szczepu Alur z Ugandy i Zairu, znany także jako Jok Odudu- "Bóg Narodzin". Alurowie wierzą, że świat pełen jest duchów- djok- i uważają, ze ich przodkowie objawiają się pod postacią węży lub wielkich skał. Bogu Jok składa się ofiary z czarnych kóz, zwłaszcza gdy Alurowie wyczekują deszczu.

Kalumba - według ludu Luba z Zairu stwórczy bóg Kalumba wiedział, że Życie i Śmierć przybędą wkrótce do ludzi. Rozkazał zatem kozłowi i psu pilnować drogi, aby pozwoliły przejść Życiu, natomiast powstrzymały Śmierć. Zwierzęta pokłóciły się jednak i kozioł zostawił psa samego na służbie. Śmierć- "owinięta w materiał z trawy, przywiązana do palika, jak na pogrzeb"- bezpiecznie minęła śpiącego psa. Następnego dnia, gdy kozioł pełnił służbę, nadeszło Życie, które zostało pomyłkowo zatrzymane i uwięzione.

Katonda - czyli "Stwórca". Gandowie, wschodnioafrykańskie plemię z silnymi tradycjami monarchicznymi, władzę swego najwyższego bóstwa wyobrażają sobie jako wzór związków rodowych. Jest on ojcem bogów żyjących w niebie, tak jak pierwszy król jest ojcem ludzi żyjących na ziemi. Gandowie wierzą w głęboki wpływ zmarłych na żyjących. Dokładają wielu starań, aby duchy czarowników, samobójców i urodzonych w sposób odbiegający od normy nie mogły powracać i przyczyniać kłopotów. Duchy dawnych władców i wybitnych osób, niekiedy wcielone w pewne zwierzęta, uważane są za opiekunów innych dusz. Kultowi zmarłych królów towarzyszą skomplikowane ceremonie, podczas gdy zwykłym przodkom ofiarowuje się piwo i życzliwość. Katonda jest Lissoddene- "Wielkim Okiem na Niebie", Kagingo- "Panem Życia", Ssewannaku- "Wiecznym", Lugaba- "Dawcą", Ssebintu- "Panem Wszystkich Rzeczy", Nnyiniggulu- "Panem Niebios", Namuginga- "Tym, Który Nadaje Kształt", Ssewaunaku- "Litościwym", Gguluddene- "Tym Olbrzymim", Namugereka- "Tym, Który Wyznacza". Gandowie utrzymują, że Katonda "ratuje chorych stosownie do swej woli".

Kinte - król plemienia Ganda w zamierzchłych czasach. Według legendy był wysłańcem niebios, który przybył aby przekształcić życie ludzi i nauczyć ich licznych umiejętności.

Las, Leza - bóg stwórca według ludu Kaonde z Afryki Południowej. Mit opowiada o tym, jak Las wezwał do siebie "miodowego" ptaka i dał mu trzy tykwy, wszystkie zamknięte z obu końców. Ptak miał wziąć je dla pierwszych ludzi, komunikując im, że mogą otworzyć dwie tykwy, zawierające nasiona. Trzeciej miano nie otwierać, aż do osobistego przybycia na ziemię Lasa, który miał udzielić instrukcji dotyczącej jej zawartości. Jednakże po drodze "miodowy" ptak nie potrafił pohamować swej ciekawości i otworzył tykwy. Podczas gdy dwie z nich zawierały obiecane ziarno, trzecia mieściła w sobie śmierć, choroby, wszelkiego rodzaju drapieżniki i niebezpieczne gady. Ani "miodowy" ptak, ani Las nie potrafili schwytać ich z powrotem i z tego powodu ludzie zostali zmuszeni do wznoszenia chat i schronień dla swej obrony.

Mboom - według ludu Kuba z Zairu był bogiem stworzycielem i jednym z pierwszych dwóch bogów. Mboom i jego boski druh Ngaan, stworzyli świat, który był mroczny i pokryty wodą. Każdy z nich został królem połowy ziemi, ale pewnego dnia poróżnili się i porzucili świat. Ngaan udał się pod wodę, a Mboom do nieba. Tam zwymiotował słońce, księżyc i gwiazdy. Słońce wysuszyło ziemię i pojawiły się lądy. Wówczas Mboom zwymiotował zwierzęta i ludzi, aby zamieszkali lądy. Pierwszą istotą ludzką był Woot, królewski przodek ludu Kuba.

Mukuru - odległy bóg nieba ludu Herero z Afryki Południowo-Zachodniej (Namibia). Mukuru "jest zupełnie sam", bez rodziców i towarzyszy. Jest bóstwem dobroczynnym, objawiającym swą życzliwość poprzez życiodajny deszcz, uzdrawianie chorych, wspieranie bardzo starych ludzi. Nawet śmierć jest odbierana jako akt łaski- wezwanie do domu boskich stworzeń. Hererowie mówią: "nie składamy mu ofiar", ponieważ "czy on tylko dobrze". Dalszą konsekwencją jest zbędność sprawowania kultu przez kapłanów.

Mulungu - bóg ludu Nyamwezi z Tanzanii. Uważa się, że Mulungu wymaga pośrednictwa hierarchii duchów, co sytuuje ludzi na samym dole długiej drabiny. Samotność pierwszych ludzi mogłaby być dobrym wytłumaczeniem odrzucenia przez nich lekarstwa dającego nieśmiertelność. Pierwsza kobieta wyraziła pogląd, że śmierć zwróci ludzi duchowi świata. Ta idea pojawia się też w innych miejscach na południu Afryki, gdzie dalekowzroczne jednostki zdają się niepokoić perspektywą przeludnienia i z zadowoleniem witają interwencję śmierci, aby "synowie ludzi mogli przysposobić się do wstępu do nieba za pomocą cielesnego unicestwienia". Nyamwezi wierzą w potwornego ducha zła, uzbrojonego w pudło z chorobami i nieszczęściami. On właśnie dzierży kosę śmierci. Mulungu nie jest uważany za boga obojętnego, raczej odległego, pozostającego w pewnym oddaleniu. Nazywa się go Kube- "Jedyny, Który Wszystko Obejmuje", Limi- "Słońce", Likubala- "Ten, Który Liczy Każdy Krok".

Ngaan - według wierzeń ludu Kuba z Zairu, jeden z pierwszych dwóch bogów. Ngaan i jego boski druh Mboom, stworzyli świat, który był mroczny i pokryty wodą. Każdy z nich został królem połowy ziemi, ale pewnego dnia poróżnili się i porzucili świat. Ngaan udał się pod wodę, a Mboom do nieba. Tam zwymiotował słońce, księżyc i gwiazdy. Słońce wysuszyło ziemię i pojawiły się lądy. Wówczas Mboom zwymiotował zwierzęta i ludzi, aby zamieszkali lądy. Pierwszą istotą ludzką był Woot, królewski przodek ludu Kuba.

Ngame - afrykańska bogini księżyca, obok niej przedstawiano zwykle garbatego fleciste który był heroldem afrykańskiej królowej-matki, która ma pochodzić od Ngame.

Ngewo - bóg członków plemienia Mende z Sierra Leone. Jest znany pod imieniem, które wydaje się o wiele starsze: Leve- "Ten Wielce Ważny". Mendowie używają tradycyjnego wyrażenia: "to jest to, czym Lebe obdarzył nas dawno temu". Aczkolwiek Ngewo jest bogiem nieba, odległym od ludzkich spraw, Mendowie wierzą, że jego boska siła przejawia się pośrednio w zjawiskach natury. Zsyła on zatem deszcz, aby padał na jego "żonę" ziemię. pomiędzy Ngewo a ludźmi egzystują duchy rodowe i duchy dyinyinga. Te drugie są związane z rzekami, lasami i skałami. Początkowo Ngewo mówił ludziom,. By przychodzili do niego po wszystko, czego potrzebują. Przybywali zatem, jednak tak często, że bóg rzekł do siebie: "Jeśli pozostanę blisko tych ludzi, zamęczą mnie swymi prośbami". Przygotował więc sobie inne miejsce, bardziej odległe, i podczas gdy ludzie spali, udał się tam. Od tej pory Ngewo nie opuścił swych stworzeń, lecz zmusił ludzi, by mniej liczyli na niego.

Nimba - wcielenie bogini płodności u Baga.

Njambi - stwórczy bóg ludu Lele. Największym darem bóstwa, poza samym życiem, jest tropikalny las- "potężny dom". Stanowi on źródło wszelkiego dobra i jest przeciwieństwem suchego, jałowego pastwiska. Njambi „posiada ludzi”, ochrania ich i kieruje nimi, bierze odwet za niesprawiedliwość. Również zwierzęta leśne pozostają pod władzą boga, mimo iż zostały dane Lelom jako pożywienie. Duchy mingehe też kierują swój wzrok ku Njambi. Mieszkają one w głębi lasu i wpływają zarówno na płodność kobiet, jak i wynik polowania mężczyzn. Czarownicy zaś zwykli zajmować się kapryśnymi mingehe.

Njame - w wierzeniach Aszantów (plemion zamieszkujących obszary dzisiejszej Ghany) Njame była to Istota Najwyższa, stwórca wszechświata i ludzi, bóstwo dwupłciowe postrzegane częściej, jako kobieta. Bogini-matka. W kulcie Njame zastąpił bóstwo, które pojawiło się trochę wcześniej- boginię-matkę Księżyca, również noszącą imię Njame. Istnieją świątynie poświęcone Njame, w których służą specjalni kapłani. Do niedawna każda rodzina zachowująca tradycję składała mu ofiary na domowym ołtarzu. Njame posiada jednak liczne epitety, określające jej męski aspekt, np.: Nana Nyankopon- "Dziadek Njame, Który Sam Jest Wielki", Amowia- "Dawca Światła", Amosu- "Dawca Deszczu", Amaomee- "Dawca Dostatecznych Zapasów" Abommubuwafre- "Pocieszyciel", Borebore- "Twórca-Budowniczy", Brekyirihunuade- "Ten, Który Wie Lub Widzi Wszysto", Nana- "Wielki Przodek", Nyaamanekose- "Dodający Otuchy".

Ntoro - czyli "Duch". Ashanti wierzą, że każda osoba otrzymuje sunsum- "jaźń" i kra- "energię życiową". Twierdzą również, że człowiek przekazuje własne ntoro swemu dziecku. W tym sensie sunsum i ntoro są synonimami. Kra jest natomiast maleńką cząstką boga stwórcy. Dwanaście tradycyjnych ntoro określano w następujący sposób: mocny, ludzcy, znakomici, śmiali, dziwaczni, zagorzali, cnotliwi, wojowniczy, miłujący piękno, grymaśni, hojni, rycerscy. Istnieje również najwyższy, specjalny duch- Bosommuru Ntoro- "Znakomity Duch".

Nzambi - bóg ludu Bacongo z Angoli. Nzambi, utożsamiany ze słońcem jest samoistny, wszechmocny i "wszechwiedzący". Bacongo mówią: "Nikt inny go nie zrobił, nie ma nikogo poza nim". Nzambi, "cud cudów", jest życzliwym bogiem, który "troszczy się o sprawy biednego człowieka". Co więcej wydaje się okazywać swą dobroć nawet cierpiącym największą nędzę członkom społeczeństwa. Niezdolny do czynienia zła i niesprawiedliwości, jest "sprawiedliwy i miłosierny", jest władcą i tym, który podtrzymuje kosmos źródłem dobroci. Bacongo dostrzegają jednak, że Nzambi różnicuje efekty swojego działania. Nie tylko bowiem stwarza poszczególne jednostki, lecz daje im różne upodobania i cechy duchowe. Oni powiadają: "Co przychodzi z nieba, nie może być odrzucone". Szczególny stosunek istniejący między bóstwem a człowiekiem bywa niekiedy wyrażany stwierdzeniem: "człowiek jest człowiekiem boga".

Onyankopong, Onyankopon - czyli "Ten Wielki". Bóg stwórca w wierzeniach plemienia Aszanti. Mimo, że w wierzeniach Ashanti istnieje wiele bóstw to właśnie Onyankopong powołał je wszystkie do życia. Bóg ten nie miał specjalnych kapłanów. Początkowo bóg ten mieszkał bardzo blisko ludzi. Został jednak zmuszony przenieść swą siedzibę aż na szczyt nieba, bowiem pewna stara kobieta miała w zwyczaju uderzać go swym długim tłuczkiem podczas ubijania ignamy. Skoro tylko staruszka uświadomiła sobie, co się stało, poleciła swym licznym dzieciom zebrać wszystkie moździerze i ułożyć je jeden na długim. Tak też uczynili, aż zabrakło im tylko jednego moździerza, aby sięgnąć do Onyankoponga. Wówczas stara kobieta poleciła im wziąć jeden moździerz ze spodu i położyć go na górze. Gdy to zrobili, cała konstrukcja zawaliła się, zabijając wielu ludzi. Po wypadku Onyankopong pozostał w pewnym oddaleniu od ludzi, lecz nigdy nie zakładał, by stać się dla nich nieprzystępnym. Abosom czerpią swą moc od Onyankoponga. Mówi się, że przychodzą do niego, aby być jego częściami i działać jako pośrednicy i posłańcy pomiędzy nim samym a innymi istotami.

Oronjang - Orygan - boski ojciec u Szango.

Osawa - według plemienia Ekoi, bóg nieba Osawa wysłał do ludzi żabę z wiadomością, że śmierć będzie końcem wszystkich rzeczy. W tej samej chwili wysłał on kaczkę z informacją, że będą mogli oni powstać z martwych. Niestety, tylko żaba wykonała polecenie Osawy, ponieważ kaczka dała się omamić palmie oliwnej i ludzie nie usłyszeli od niej niosącej nadziei wiadomości.

Pamba - czyli "Naczelnik". Bóg plemienia Ovambo. Pamba jest twórcą życia i tym, który je podtrzymuje. Matrylinearni Ovambo głoszą: "matka garnków jest dziurą w ziemi, matka ludzi jest bogiem".

Rugaba - czyli "Dawca". Według plemienia Ankore z Ugandy jest potężnym bóstwem stwórczym. Występuje jako wielki bóg, "który układa rzeczy w porządku, wszystko stwarza i daje nowe życie". Ankorowie mówią też, że "uśmiech tego boga przynosi życie", podczas gdy jego niezadowolenie oznacza zniszczenie i śmierć. Innymi obserwatorami ludzkich zachowań są dwa rodzaje duchów: opiekun duchów szczepowych emandwa jest dobroczynny i pomocny, natomiast rodzinne duchy emizimu są bardzo agresywne i karzą ludzi za złe uczynki.

Ruhanga - bóg plemienia Banyoro z Ugandy. Przezorność Ruhangi ucieleśnia się w duchu obfitości i płodności dostarczającym Banyoro dzieci, zwierząt i płodów rolnych. Mimo iż troska boga o szczęście ludzi przejawia się w innym duchu, opiekunie zdrowia, Ruhanga jest zarazem twórcą dolegliwości, chorób i śmierci. dawniej zmarli, poza zwierzętami, powracali do życia. Do zmartwychwstania potrzebna im była jedynie radość wyrażana przez żyjących. Jednakże pewna kobieta nie chciała przyodziać się w swe najlepsze ubrania i spotkać dopiero co wskrzeszonego, ponieważ zdechł jej ulubiony pies. "Dlaczego miałabym iść- spytała- skoro mój pies odszedł?". Ruhanga słysząc to, rzekł: "A więc ludzie nie troszczą się o to, co staje się ze zmarłymi. Zatem nie będą już więcej zmartwychwstawać, a śmierć będzie kończyć ich życie".

Soko - bóg stworzyciel w mitologii plemienia Nupe, żyjącego w Nigerii. Na początku ten bóg powiedział ludziom, jak wykorzystywać niektóre kosmiczne siły za pomocą rytuału kuti. Jednocześnie wyprowadził na świat moce magii. Według Nupe, zmarli są blisko związani z Soko i działają jako pośrednicy wobec żywych. Ci ostatni jednak muszą strzec się podstępów zmarłych, o czym opowiada ustne podanie ludowe. Otóż, pewnego dnia myśliwy poszedł do buszu i znalazł ludzką czaszkę. Gdy zapytał głośno, co przywiodło ją do tego stanu, czaszka odparła: "Gadanie przyprowadziło mnie tutaj". Podekscytowany myśliwy uciekł i poinformował króla o mówiącej czaszce. Zaskoczony władca postanowił posłać do buszu wraz z myśliwym strażników, by przekonali się, czy ten mówił prawdę. rozkazał też im, by zabili myśliwego, jeśli okaże się, że kłamał. Gdy strażnicy z myśliwymi dotarli do czaszki, myśliwy przeraził się, stwierdziwszy, że czaszka ignoruje wszelkie jego błagania. Gdy nie udało się zmusić czaszki do wypowiedzenia słowa, żołnierze zabili myśliwego i odeszli. Wówczas czaszka zapytała: "Cóż cię tu przywiodło?", na co głowa martwego myśliwego odparła: "Gadanie przyprowadziło mnie tutaj".

Suku - bóg stwórca u Owimbundu.

Tilo - bóg stwórca u Bathonga (Tonga) z Zambii i Malawi. Chociaż Tilo związany jest z błyskawicą, jego imię oznacza "Błękitne Niebo". Jest aktywnym bogiem, który "zabija i czyni żywym", ochrania jednostkę ludzką, podczas gdy jego nieobecność niesie za sobą nieszczęście i rozpacz. Kiedy ktoś jest przytłoczony trudnościami, woła wówczas: "Tilo mnie opuścił". Bóg ten występuje również pod przydomkami: Mkana Nyifwa- "Ten, Który Nie Może Umrzeć", Msungi- "Podtrzymujący", Mlezi- "Dawca Żywności", Mlengavuwa- "Twórca Deszczu". w postaci Tilo Tongowie połączyli jakby dwie zasadnicze koncepcje boskości- jej bezgraniczność, wszechogarniającą wszystko potęgę, a z drugiej strony boską interwencję, osobisty stosunek do spraw jednostki. Czasem utożsamiany jest z bogiem Las.

Tsut Goab, Utixo - dobroczynny hotentocki bóg deszczu. Tsut Goab mieszkał w niebie i zsyłał deszcz dla plonów. Przemawiał głosem grzmotu. Według mitologii Hotentotów pierwsi ludzie zostali obdarzeni możliwością zmartwychwstania, tak jak legendarny bohater Heitsi-eibib. Zjawisko śmierci wyjaśnia się, jak w większości innych afrykańskich tradycji, przez mit o jednym lub dwóch posłańcach. W tej mitologii Księżyc wysłał do ludzi zająca z wiadomością, że nie będą umierać na zawsze. Gdy zającowi pomyliło się wszystko i powiedział ludziom, że nie będą mogli ponownie zmartwychwstać, księżyc tak się rozzłościł na posłańca, że Tsut Goab rozpłatał jego wargę silnym uderzeniem pioruna.

Unkulunkulu - czyli "Wódz". Bóg nieba w mitologii ludu Amazulu (Zulusów). Jego wielkość wyraża się w jego licznych i wspaniałych przydomkach, jest on np.: uGuqabadele- "Tym, Któremu nie Można się Oprzeć", uMabonga-kutuk-izizwe-zonke- "Tym, Który Grzmi Tak, że Wszystkie Narody Porażone są Strachem", uGobungqongqo- "Tym, Który Powala Nawet Najbardziej Dostojnych". Ów bóg nigdy nie toleruje żadnego sprzeciwu. Unkulunkulu powstał w akcie samokreacji, jest uZivelele- "Tym, Który jest z Siebie Samego". "Zaistniawszy, dął istnienie człowiekowi", którego podniósł "z łoża traw". Unkulunkulu jest bogiem stwórczym, którego postępowanie jest niepojęte i tajemnicze. Człowiek nie wie nic, o zasadach, jakimi kieruje się w swoich rządach, "jego kara jest jedyną rzeczą, o której wiemy". Unkulunkulu włada piorunami jako uDamakade- "Ten, Który Ciska Pioruny Od Dawnych Czasów". Jako twórca wszystkich rzeczy, bóg ten był też pośrednio odpowiedzialny za przybycie śmierci na ziemię. swego czasu posłał on kameleona z zapowiedzią wiecznego życia i jaszczurkę z zapowiedzią śmierci. powolny kameleon zatrzymał się w buszu, aby się pożywić, tak, ż jaszczurka przybyła pierwsza. Gdy kameleon dotarł do ludzi, przeraził się pojmując, że przesłanie jaszczurki zostało przyjęte jako słuszne.
Obrazki:Unkulunkulu

Wele - czyli "Ten Wyniosły". Najwyższe bóstwo plemion Abaluyia z Kenii, północnej grupy ludów Bantu. Bóg jest Isaywa- "Tym, Któremu Poświęca się Święte Obrzędy". Wele stworzył niebiosa i podparł je wokół filarami, podobnie jak podpiera się chaty. Z kolei powołał do istnienia dwóch pomocników i wraz z nimi umieścił księżyc i słońce na niebie. Lecz te ciała niebieskie walczyły ze sobą- najpierw księżyc wybił uderzeniem słońce z nieba, potem ono strąciło swego najstarszego brata "rzucając go w błoto. Następnie słońce opryskało tym błotem cały księżyc, by pozbawić go jasności". Wele był zmuszony rozdzielić rywalizujących braci i zarządzić, ze słońce będzie świeciło w dzień, podczas gdy noc będzie należeć do bladego księżyca. Następnie Wele stworzył chmury, grom grzmotu, gwiazdy, deszcz, tęcze, oraz powietrze. Później nastąpiło stworzenie ziemi z pierwszym mężczyzną i kobietą.

Were - czyli "Ojciec Łaski". Bóg ludu Luo z Kenii. Plemię to nadało swemu bogu szereg epitetów, które go określały. Brzmiały one: Wuonwa- "Nasz Ojciec", Wuon Kwere- "Ojciec Przodków", Ja Mrima- "Ten z Charakterem" itd. Luowie wierzą, że potężny i aktywny Were jest zarówno sprawcą narodzin, jak i śmierci jednostek. Przyroda jest bezpieczna pod jego władzą, natomiast aby powalić grzeszników, używa on piorunu. Obrzędy ofiarne dla Were sprawuje się pod wielkimi drzewami, w których często dostrzega się jego obecność. Cechą życia ludu Luo jest bliski kontakt z bóstwem. Modlitwy, inwokacje i znaki są powszechnym zjawiskiem. Każde wydarzenie społeczne komunikuje się Were, a starszyzna sprowadza jego gniew na nieposłusznych członków plemienia. Zwyczajową porą oddawania czci bogu jest poranek, choć młodzi ludzie proszą księżyc, "jego drugie słońce", o partnerów do małżeństwa i dzieci.

Xewioso, Xewioso, Heyvoso - bóg urodzajności i grzmotu, syn Mavu i Lisy u plemienia Dahomej. Kosmologia Fanów przedstawia ziemię jako pływającą po wodzie. Ponad ziemią krążą ciała niebieskie po wewnętrznej powierzchni wielkiej bani. Wężowa energia, personifikowana jako Dan pomaga w porządkowaniu owego kosmosu. Ponad ziemią Da ma 3500 kręgów, xasa-xasa, tyleż poniżej- podtrzymują one razem konstrukcję Mavu Lisa. Opisując wzajemne powiązania, Da jest czynem a Mavu Lisa- myślą. Inne voodoo ą przydzielone do innych części ustroju świata- dwupłciowy Xevioso jest personifikacją nieba.

Zanahary - najwyższe bóstwo o złożonym charakterze w panteonie Madagaskaru, przejawiające się zarówno w swym aspekcie męskim, jak i żeńskim, niebiańskim i ziemskim. Jego żoną była Andriamanitra, królowa niebios. Według pewnego mitu kreacyjnego Zanahary stworzył ziemię, lecz pozostawił ją bezludną. W tej sytuacji Ratovoantany wyrósł z gruntu niczym roślina. Gdy zaskoczony i zdziwiony Zanahary zstąpił z nieba, aby odwiedzić Ratovoantany, ten nowy bóg suszył na słońcu gliniane wyobrażenia istot ludzkich i zwierzęcych. Nie był jednak w stanie ożywić tych postaci. Zanahary wyraził gotowość uczynienia tego, lecz stwierdził, że zabierze je do nieba, na co nie zgodził się Ratovoantany. W drodze kompromisu bogowie uzgodnili, że Zanahary da życie, lecz odbierze je, gdy stworzenia umrą. Ich ciała miały pozostać na zawsze u Ratovoantany. Stąd na Madagaskarze narodził się zwyczaj pozostawiania zwłok na powierzchni ziemi. Inna legenda mówi, że wkładem Zanahary w stworzenie ludzkości było ciało i forma, zaś inne bóstwa dostarczyły kości, krwi i duszy.

Zin - bóstwa ziemi i wód u Songhaj. Złe i dobre niewidzialne istoty rządzące siłami przyrody.

Zoa - mityczny założyciel Songhaju.

Duchy, potwory, zwierzęta

Aigamuxa - w mitologii Hotentotów są to dziwne istoty, ludożercze monstra, które niekiedy spotyka się na wydmach. Aigamuxa mają oczy pod stopami, toteż aby zobaczyć co się dzieje dokoła, muszą oprzeć się na rękach i kolanach i podnieść jedną stopę.

Anansi - czyli "Pan Pająk". W mitologii afrykańskiej bohater ludowy i trickster (czyli oszust, szelma) pojawiający się często w mitach i folklorze ludów Akan (zamieszkiwali tereny obecnej Ghany) z Afryki Zachodniej. Anansi wyobrażany był najczęściej w postaci pająka. Słynął z mądrości i przebiegłości. Pierwotnie przypisany do stwórcy świata, zasłynął jako dawca kultury. Jego wyczyny są tematem cyklu ludowych opowieści, wzbogacanych nawet w Indiach Zachodnich. W jednej tylko utarczce z Woskową Dziewczyną Pan Pająk zostaje pokonany. Zaczepiając ją wpadł w pułapkę, bowiem przykleił się d jej woskowego ciała. Rozgniewany błagał o litość, ale nie było już ratunku. Opowieść ta jest bardzo rozpowszechniona w Sierra Leone.
Obrazki:Anansi

Bintu - według mitologii regionu zachodniej Sahary była to boska antylopa. Pierwszy kowal w niebie zrobił motykę z czaszki Bintu i zstąpił z nią na ziemię, aby nauczyć ludzi sztuki rolnictwa. Niebiańskie antylopy kojarzone są często z odkryciem rolnictwa na afrykańskiej Saharze.

Chaminuka - duch wcielony w zaklinacza deszczu Tsuro u Maszona.

Chinawezi - w południowej i środkowej Afryce było to imię nadane pierwotnemu wężowi kosmicznemu, występującemu powszechnie w afrykańskiej mitologii. Na początku Chinawezi (znana też jako Chinaweji), matka wszystkich rzeczy, dzieliła świat ze swoim mężem o imieniu Nkuba (czyli „Piorun”). Nkuba usadowił się w niebie z ciałami niebieskimi, a jego mocz stał się życiodajnym deszczem. Chinawezi rządziła ziemią i wodami. Powiadano, że kiedy grzmiał piorun, odpowiadała wezbraniem rzek. W końcu po pewnym czasie Chinawezi urodziła córkę, Nawezi i syna, Konde. Potomstwo to pobrało się i miało troje dzieci.

Hai-uri - potwór wzbudzający wielki lęk u Hotentotów. Jednonogi, jednoręki, mający połowę ciała, na wpół niewidzialny, zadziwiająco zwinny. Hai-uri potrafił przeskakiwać ponad kępami zarośli w pogoni za ludzką ofiarą. Istnieje inna, pokrewna mu istota w mitologii Zulusów. Tikdoshe, złowrogi karzeł, ma podobną budowę ciała i także znajduje przyjemność w walczeniu z ludźmi. Porażka oznacza śmierć, lecz pokonanie napastnika może stać się źródłem opanowania władzy magicznej, bowiem Tikdoshe zaofiaruje zwycięzcy pokazanie „mnóstwa magii”.
Obrazki:Hai-Uri

Holawaka - mityczny ptak, posłany przez boga do ludu Galla z Etiopii, by oznajmić, że ludzie nie będą umierać. Holawaka miał ich poinformować, że gdy zestarzeją się i poczują się słabi, mają zrzucić swą skórę, a staną się znów młodymi. Po drodze ptak spotkał węża, który zjadał martwe zwierzęta. Holawaka zaproponował, że podzieli się z wężem tą informacją w zamian za odstąpienie części padliny. Jednak zmienił treść posłania, mówiąc: „Człowiek umrze, gdy będzie stary, ale wąż zrzuci swoją skórę i stanie się na powrót młody”. I tak też się stało.

Itherther - pierwszy bawół w mitologii Kabylów. Ten lud z Algierii przechował w swych legendach elementy pojęć starożytnych ludów berberyjskich, które rozwijały się w Afryce Północnej przed najazdem arabskim (643-700). Początkowo na ziemi przebywał bawół Itherther i młoda jałówka Thamuaztz. Oboje wynurzyli się z ciemnego miejsca pod ziemią, zwanego Tlam i nie chcieli tam wracać. Ich potomek, młody byczek Achimi, uciekł i przybył do wsi, zbudowanej przez pierwszych ludzi. Gdy ci usiłowali go pojmać, wrócił pospiesznie do swych rodziców. Tymczasem mądra mrówka opowiedziała ludziom o młodym byczku, a jemu o innych zwierzętach. Choć sugerowała, że dla zwierząt lepsze jest służenie ludziom, którzy są w stanie odpędzić rozbójników i dostarczyć wiele pokarmu, Achimi nie skorzystał z tej rady. Powrócił natomiast do domu, związał się ze swą matką i niedawno urodzoną siostrą, a ojca swego wygnał. I oto Itherther zaczął tułać się w górach. Nie mógł zapomnieć krowy Thamuatz. Ilekroć ją sobie przypominał, jego nasienie wpadało do skalnego kielicha. Z tego nasienia słońce tworzyło zwierzęta- pierwszymi były gazele- a Itherther był dla nich matką. Wszystkie dzikie zwierzęta świata zrodziły się z owego kielicha, poza lwem. Według Kabylów bowiem pierwszym lwem był człowiek ludożerca.

Kwoth - wielki duch członków szczepu Nuer, żyjących w południowym Sudanie. Ich bóg Kwoth nie posiada ani postaci, ani stałej siedziby, przejawia się natomiast w zjawiskach natury. Nuerowie wierzą, że jest on litościwy, oszczędza biednych i nieszczęśliwych. Wszechświat powstał w wyniku aktu jego woli i jest podtrzymywany dzięki jego działaniu. Mówi się o nim, iż jest sprawiedliwy i prawy, a grzeszników karze "wcześniej lub później".

Mantis - owad, który często pojawia się w mitologii jako swawolny i sprytny heros. Obie role są widoczne w micie o powstaniu ognia według ludu Khoisan z południowo-zachodniej Afryki. Na początku ogień był trzymany przez Strusia pod skrzydłem. Mantis namówił Strusia, by sięgnął po owoc rosnący na szczycie wysokiej śliwy. Kiedy Struś rozpostarł skrzydła, aby nie stracić równowagi, Mantis zabrał mu ogień. Lud Khoisan utrzymuje również, że to Mantis pierwszy nadał nazwy wszystkim rzeczom.

Minia - kosmiczny wąż w mitologii północno-afrykańskiej. Na Saharze i w Sahelu szeroko rozpowszechnione jest podanie, głoszące iż Minia był pierwszym tworem stworzonym przez boskiego stwórcę. Głowa tego węża sięgała nieba, a ogon zanurzony był w wodach pod ziemią. Jego ciało dzieliło się na siedem części. Bóg wykorzystał je do uformowania świata i stworzenia wszelkiego życia.

Mokele-Mbembe, Mkoo-Mbembo - relacje o spotkaniach na terenie Afryki Zach. i Centralnej przekazali T. Sanderson, G. Russel i J. C. Johanson. Mokele-Mbembe był wielkości słonia, miał długą szyję, pojedynczy róg lub ząb oraz silny wężowy ogon. Choć atakował małe łodzie i zamieszkiwał morskie groty, uważano powszechnie, że jego dieta była jarska.
Obrazki:Mokele-Mbembe

N'gungundu - w wierzeniach plemion zairskich demony usiłujące znaleźć sobie siedlisko w sercach dzieci.

Sasabonsam - potwór w mitologii plemienia Ashanti. Sasabonsam jest włochaty, ma wielkie, nabiegłe krwią oczy, długie nogi i stopy zwrócone w obie strony. Jego ulubionym podstępem jest siedzenie na wysokiej gałęzi drzewa i dyndanie nogami tak, aby złapać w pułapkę nieostrożnego myśliwego. Wiara w to leśne monstrum zanika, lecz jego osobliwym, mitycznym odpowiednikiem mógł być Sciapod średniowiecznej Europy. Był to człowiek z tak wielką stopą, że położywszy się na plecach, mógł jej używać jako parasola.

Tolo - w wierzeniach zairskich demony, które usiłują znaleźć sobie siedlisko w sercach dzieci.

Inne postacie

Abuk - pierwsza kobieta, która według ludu Dinka z południowego Sudanu była odpowiedzialna za pojawienie się śmierci i chorób na ziemi. Na początku Wielki Bóg pozwolił Garangowi, pierwszemu mężczyźnie i Abuk, jego żonie, na sianie jednego ziarna prosa dziennie, co zaspokajało wszystkie ich potrzeby. Ale pewnego dnia Abuk, kierowana chciwością, postanowiła zasiać więcej. Czyniąc to, uderzyła Wielkiego Boga w palec u nogi, czym tak go rozzłościła, że oddalił się bardzo od ludzkości i zerwał sznur łączący niebo z ziemią. Od tego czasu ludzie zmuszeni są ciężko pracować, aby zdobyć pożywienie, oraz narażeni są na choroby i śmierć.

Anansi - afrykańskiej bohater ludowy i trickster (czyli oszust, szelma) pojawiający się często w mitach i folklorze ludów Akan (zamieszkiwali tereny obecnej Ghany). Anansi wyobrażany był najczęściej w postaci pająka. Słynął z mądrości i przebiegłości.

Andriambahomanana - pierwszy człowiek w mitologii mieszkańców Madagaskaru. Gdy bóg zobaczył, że Andriambahomanana i jego żona Adriamahilala mieli już dużo dzieci, a nawet wnuki, zapytał ich, jakiego pragną rodzaju śmierci. Pierwszy człowiek chciał umrzeć tak, jak zamiera roślina banana, która wkrótce puszcza nowe pędy. Natomiast pierwsza kobieta została wysłana na księżyc, gdzie umiera każdego miesiąca, by jednak narodzić się ponownie w następnym.
Obrazki:Andriambahomanana

Chibinda Ilunga - książe ludów Luba-Lunda w obecnym południowo-wschodnim Zairze i południowo-wschodniej Angoli. Chibinda Ilunga był wnukiem Mbidi Kiluwe, przodka królów Luba. Powiadano, że jego twarz była biała i błyszcząca jak księżyc. Opuścił on królestwo Luba po tym, jak król, zazdrosny o jego zręczność w polowaniu, obraził go twierdząc, że Chibinda Ilunga nigdy nie brał udziału w wojnie. Pewnego dnia spotkał w lesie Lueji. Lueji była królową Lundy i wnuczką pierwotnego węża Chinawezi. Poprosiła ona czarującego cudzoziemca, by z nią pozostał. Po pewnym czasie pobrali się i Lueji powiadomiła starzyznę Lundy, że opuszcza swoje stanowisko i że Chibinda Ilunga będzie odtąd rządził w jej pałacu. Po wręczeniu małżonkowi bransolety symbolizującej władzę Lueji dostała niezwykle długiej menstruacji. Wypływające z niej nieustanne potoki krwi oznaczały, że nigdy nie będzie mogła urodzić dzieci. W końcu Chibinda Ilunga dostał od Lueji żonę o imieniu Kamonga, która była płodna.

Chitimukulu - pierwszy król ludu Bemba w Zambii. Według mitu Bemba o jego początkach, Chitimukulu i jego dwaj bracia usiłowali zbudować wysoką wieżę w królewskiej wiosce ich rodziców. Wieża jednak zawaliła się, zabijając wielu ludzi i ojciec skazał synów na śmierć. Jednak trzem braciom udało się zbiec do dzisiejszej Zambii. Tu właśnie Chitimukulu założył królestwo Bemba.

Elegba - imię nadane przez ludy z Beninu popularnej w zachodniej Afryce postaci trickstera, znanego u plemion Joruba jako trickster Eszu.

Garang - według wierzeń ludu Dinka z południowego Sudanu Garang był pierwszym mężczyzną. Był mężem Abuk, pierwszej kobiety, która przyniosła na ziemię choroby i śmierć. Na początku Wielki Bóg pozwolił Garangowi i Abuk na sianie jednego ziarna prosa dziennie, co zaspokajało wszystkie ich potrzeby. Ale pewnego dnia Abuk, kierowana chciwością, postanowiła zasiać więcej. Czyniąc to, uderzyła Wielkiego Boga w palec u nogi, czym tak go rozzłościła, że oddalił się bardzo od ludzkości i zerwał sznur łączący niebo z ziemią.

Heitsi-eibib - legendarny bohater Hotentotów. Był synem krowy i jakiejś cudownej trawy, stanowiącej pokarm jego matki. Heitsi-eibib jest wielkim czarownikiem, patronem myśliwych i znakomitym wojownikiem. Tylko on potrafił uwolnić Hotentotów od potwornego Ga-goriba- "Rzucającego w Dół". Stwór ten miał zwyczaj siedzieć nad brzegiem wielkiej jamy i prowokować przechodzących do rzucania weń kamieniami. Kamień zawsze się odbijał i zabijał rzucającego, który następnie wpadał do jamy. Gdy Heitsi-eibib zbliżył się do Ga-goriba, schylił się, by rzucić kamień, aż odwrócił spojrzenie potwora. Następnie uderzył Ga-goriba pod uchem i wrzucił do jego własnej pułapki. Inna wersja głowi o bliskiej już klęsce Heitsi-eibiba, który był ścigany wokół jamy, aż poślizgnął się i wpadł do niej. Choć potrafił uciec, był mocno naciskany przez potwora, a sukces odniósł dzięki zepchnięciu Ga-goriba do jamy po długotrwałej walce. Według legendy Heitsi-eibib był wiele razy zabijany, po czym sam się wskrzeszał. Toteż ziemię Hotentotów usiane są jego kopcami.

Kalala Ilunga - na pół historyczny bohaterski król w mitologii ludu Luba w Zairze. Pewnego razu książę imieniem Mbidi Kiluwe wybrał się na zachód, by zapolować w krainie Nkongolo, należącej do wielkiego Króla Tęczy. Nkongolo był bardzo gościnny i pozwolił Mbidi spać ze swoimi siostrami bliźniaczkami Bulandą i Mabelą. Obie siostry zaszły w ciążę. Bulanda urodziła syna o imieniu Kalala Ilunga, a Mabela powiła chłopca i dziewczynkę. Nkongolo uznał Kalalę za swego syna, ale po tym, jak doszło między nimi do sprzeczki, Mbidi pozwolił Kalali odejść. Kalala został najlepszym tancerzem i biegaczem w królestwie, więc zazdrosny syn Nkongolo postanowił go zabić. Rozkazał, aby przygotowano pod placem tańców ukryty dół pełen zaostrzonych pali i zaprosił Kalalę do współzawodnictwa w tańcu. Kahia, który grał dla Kalali na bębnie, ostrzegł go o niebezpieczeństwie i Kalala uciekł za rzekę Lualaba do kraju swego prawdziwego ojca, ścigany przez Nkongolo i jego ludzi. Mbidi wyprawił mu serdeczne powitanie i dał wojsko, by mógł pokonać Nkongolo, który uciekł z Bulandą i Mabelą na zachód na górę Kaii. Ale siostry zdradziły jego kryjówkę ludziom Kalali, którzy ucięli mu głowę. Kalala Ilunga został królem i założył drugie cesarstwo Luba, na terenie którego leży dzisiejszy południowo-wschodni Zair.

Kazikamuntu - czyli „Korzeń Człowieka”. W mitologii Banyarwandanów była to pierwsza istota ludzka stworzona przez najwyższego boga Imana. Kazikamuntu miał wiele dzieci, lecz doszło do walki pomiędzy jego synami. Banyarwandanowie twierdzą, że ta pierwotna waść począgnęła za sobą podzielenie się ludzi na różne plemiona.

Kigwa - przodek królów Ruandy. Najwyższy pan niebios, Piorun Nkuba miał niepłodną żonę. Pewnego dnia zabiła ona jedną z mężowskich krów i ukryła jej serce w naczyniu. Przez dziewięć miesięcy troskliwie karmiła serce mlekiem, aż przemieniło się w niemowlę płci męskiej. Syn ten, nazwany Kigwa, dorastał w niebie, aby w końcu spaść na ziemię. miał on syna Gihanga, który wynalazł pierwsze metalowe narzędzia oraz broń i został pierwszym królem Ruandy.

Kintu - według podań ludu Ganda z Ugandy, Kintu był starożytnym bohaterem, założycielem królewskiej dynastii Buganda. W zamierzchłych czasach sprawował władzę nad ludem Ganda. Według legendy był wybrańcem niebios, który przybył, aby przekształcić życie ludzi i nauczyć ich licznych umiejętności. Nieśmiertelny Kinte odwiedzał najwyższego boga Katondę w celu złożenia sprawozdań ze swych prac na ziemi. Spotkania odbywały się na pewnym wzgórzu. Kintu, cudzoziemiec, udał się do nieba w poszukiwaniu żony. Najwyższy Bóg oddał mu za żonę swoją córkę Nambi i nakazał Kintu pośpiesznie wyruszyć w drogę powrotną, bo inaczej jej brat Walumbe („Śmierć”) pojedzie z nimi. Wyruszyli natychmiast, ale Nambi przypomniała sobie, że nie zabrała ziarna do karmienia swych kurcząt. Nie zważając na prośby Kintu nalegała, aby pozwolił jej zawrócić po nie, a kiedy wróciła do męża, Śmierć podążała tuż za nią. Towarzyszyła im w drodze do domu i zamieszkała z nimi na ziemi. Od tej pory wszyscy ludzie muszą zmierzyć się ze śmiercią.
Według innej wersji mitu pewnego dnia Katonda powiedział królowi, by ten nie odwiedzał go więcej. Powierzył mu także worek, nakazując, by Kinte nie rozstawał się z nim i dodał, że nikomu innemu nie wolno go dotknąć. Pod wpływem trunku Kintu zapomniał o tych instrukcjach, poszedł na wzgórze i zostawił tam swój worek. Rozgniewany Katonda pozbawił króla nieśmiertelności, a na Ugandę zesłał choroby i śmierć.

Le-eyo - wielki przodek Masajów. Pewnego razu Le-eyo dowiedział się, że kiedy umrze dziecko, ma on powiedzieć: "Człowieku, umieraj i wracaj znów. Księżycu, umieraj i pozostań z dala". Gdy niebawem pewne dziecko zmarło, Le-eyo pomylił się i powiedział odwrotnie: "Człowieku, umieraj i pozostań z dala. Księżycu, umieraj i powróć". Następnym razem znów zmarło dziecko, tym razem jego własne i Le-eyo próbował użyć prawidłowego zaklęcia. Stwierdził jednak, ze utracił zdolność wskrzeszania dziecko przez swą poprzednią omyłkę. W ten sposób księżyc, a nie człowiek, otrzymał moc powracania do życia.

Lueji - legendarna królowa ludu Luanda, potomkini odwiecznego węża Chinawezi i żona herosa Chibinda Ilunga.

Mbidi Kiluwe - książę, ojciec herosa o imieniu Kalala Ilunga.

Mwambu i Sela - według członków plemienia Abaluyia z Kenii Mwambu i Sela była to pierwsza ludzka para, mieszkająca w domu na palach. Dbali oni zawsze o podniesienie drabiny, bowiem wokół, na ziemi, grasowały „potwory” amanani. Dom był miniaturową kopią mieszkania, jakie zrobił dla siebie w niebie bóg stwórczy Wele. Mwambu i Sela pozostali w swoim domu, lecz ich dzieci zeszły na ziemię i zaczęły kolonizować świat.

Mweel - siostra i małżonka Woot, mitycznego przodka królów Kuba i ludu południowo-wschodniego Zairu. Woot i Mweel odbyli ze sobą stosunek miłosny, owocem którego był Nyimi Lele, przodek sąsiedniego ludu Lele.

Mwetsi - „Księżyc”. Pierwszy człowiek według mitologii stworzenia ludu Shona z Zimbabwe. Najwyższy bóg Mwari stworzył Mwetsi, który początkowo mieszkał pod wodami. Potem wyszedł na ziemię, aby na niej zamieszkać, ale ziemia była pustynna, dlatego zaczął lamentować. Mwari przysłał mu żonę, Gwiazdę Poranną, która urodziła wszystkie drzewa i rośliny na ziemi. Mwetsi i Gwiazda Polarna zbudowali dom, sporządzili narzędzia i zaczęli uprawiać ziemię. Po dwóch latach Mwari zabrał Gwiazdę Polarną i zastąpił ją drugą żoną, Gwiazdą Wieczorną i ostrzegł Mwetsi przed zbliżającym się nieszczęściem. Tej nocy Mwetsi i Gwiazda Wieczorna odbyli stosunek i kobieta urodziła koźlęta, owce, bydło, kurczęta i antylopy, a następnie chłopców i dziewczęta, którzy w ciągu jednego dnia stali się dorosłymi ludźmi. Czwartego dnia ich wspólnego życia Gwiazda Wieczorna ostrzegła Mwetsi, że jego życie jest w niebezpieczeństwie, ale on nadal spółkował z nią, przez co narodziły się lwy, lamparty, skorpiony i węże. Wieczorem jednak nie chciała się kochać i zaproponowała, aby odbył stosunek z córkami. Mwetsi poszedł za jej radą i parzył się z córkami, które następnego dnia narodziły się dzieci. Również i te dorosły w ciągu jednego dnia. W ten sposób Mwetsi stał się królem licznego narodu. Jednak Gwiazda Wieczorna zdradziła go z wężem i stała się bezpłodna. Wąż ukąsił Mwetsi, który zachorował od jadu. W miarę, jak podupadało zdrowie Mwetsi podupadała i ziemia: deszcze przestały padać, rzeki i jeziora wyschły, a śmierć dziesiątkowała naród. Aby położyć temu kres dzieci Mwetsiego udusiły do i wybrały nowego króla. Mit ten zapewne służył uzasadnieniu rytualnego mordu na Mambo, królu Monomotapa w średniowiecznym Zimbabwe. Aby zapewnić nieprzerywalną pomyślność kraju, nie można było dopuścić aby Mambo doczekał śmierci, dlatego też po czterech latach władzy mordowano go i wybierano nowego króla.

Nambi - według wierzeń ludu Ganda z Ugandy, kobieta odpowiedzialną, za pojawienie się śmierci na ziemi. Była córką najwyższego boga, który oddał ją za żonę herosowi Kintu, który był założycielem królewskiej dynastii Buganda. Kintu, cudzoziemiec, udał się do nieba w poszukiwaniu żony. Najwyższy Bóg oddał mu za żonę swoją córkę Nambi i nakazał Kintu pośpiesznie wyruszyć w drogę powrotną, bo inaczej jej brat Walumbe („Śmierć”) pojedzie z nimi. Wyruszyli natychmiast, ale Nambi przypomniała sobie, że nie zabrała ziarna do karmienia swych kurcząt. Nie zważając na prośby Kintu nalegała, aby pozwolił jej zawrócić po nie, a kiedy wróciła do męża, Śmierć podążała tuż za nią. Towarzyszyła im w drodze do domu i zamieszkała z nimi na ziemi. Od tej pory wszyscy ludzie muszą zmierzyć się ze śmiercią.

Nkongolo - „Król Tęczy”. Despotyczny król z mitologii regionu obejmującego sawanny Afryki środkowej. Nkongolo odbywał stosunki seksualne ze swymi dwiema siostrami Mabelą i Bulandą, oddawał się pijaństwu i był okrutnikiem. Odcinał uszy, nosy, ręce i piersi tym, którzy mu się narazili. Był zapalonym budowniczym, dlatego też nakazał budowlę wysokiej wieży, z której chciał dotrzeć do nieba i uzyskać nieśmiertelność. Niestety, wieża runęła zabijając wielu ludzi. Pewnego razu książę imieniem Mbidi Kiluwe wybrał się na zachód, by zapolować w krainie Nkongolo. Nkongolo był bardzo gościnny i pozwolił Mbidi spać ze swoimi siostrami bliźniaczkami Bulandą i Mabelą. Obie siostry zaszły w ciążę. Bulanda urodziła syna o imieniu Kalala Ilunga, a Mabela powiła chłopca i dziewczynkę. Nkongolo uznał Kalalę za swego syna, ale po tym, jak doszło między nimi do sprzeczki, Mbidi pozwolił Kalali odejść. Kalala został najlepszym tancerzem i biegaczem w królestwie, więc zazdrosny syn Nkongolo postanowił go zabić. Rozkazał, aby przygotowano pod placem tańców ukryty dół pełen zaostrzonych pali i zaprosił Kalalę do współzawodnictwa w tańcu. Kahia, który grał dla Kalali na bębnie, ostrzegł go o niebezpieczeństwie i Kalala uciekł za rzekę Lualaba do kraju swego prawdziwego ojca, ścigany przez Nkongolo i jego ludzi. Mbidi wyprawił mu serdeczne powitanie i dał wojsko, by mógł pokonać Nkongolo, który uciekł z Bulandą i Mabelą na zachód na górę Kaii. Ale siostry zdradziły jego kryjówkę ludziom Kalali, którzy ucięli mu głowę. Kalala Ilunga został królem i założył drugie cesarstwo Luba, na terenie którego leży dzisiejszy południowo-wschodni Zair. Powiadają, że duch Nkongolo żyje w postaci wielkiego węża, który czasami pojawia się na niebie jako tęcza.

Tsoede - był to dawca kultury plemienia Nupe. Objąwszy tron po zabiciu swego wuja, książę Tsoede rozszerzył granice królestwa Nuper i nauczył swych poddanych podstawowych umiejętności technicznych. Pokazał im, jak obrabiać metale i budować czółna. Inne legendarne innowacje to wprowadzenie instytucji małżeństwa i ustalenie sposobu składania ofiar.

Nyikang - był to mityczny przodek królów i narodu Szylluk. Nyikang, syn boskiej istoty płci męskiej i samicy krokodyla, po kłótni ze swym przybranym bratem wraz ze swymi zwolennikami opuścił kraj rodzinny. Pokonał w walce słońce i rozdzielił wody Nilu, aby uniemożliwić ludziom przejście na drugą stronę rzeki. Był założycielem narodu Szylluk z południowego Sudanu i jego pierwszym królem. Szyllukowie wierzyli, że wszyscy następni królowie są wcieleniem Nyikang.

Woot - pierwotny bohater kulturowy z mitologii ludu Kuba z Zairu. W jednym z mitów o stworzeniu świata ludu Kuba Bóg Mboom miał dziewięcioro dzieci zwanych Woot, i każde z nich pomagało przy stworzeniu świata. Sześcioro pierwszych kształtowało krajobraz, a Woot Rzeźbiarz stworzył z drewnianych kulek pierwszych ludzi. Śmierć po raz pierwszy pojawiła się na świecie, kiedy ośmioro Woot zabiło w trakcie sprzeczki dziewiątego Woot. Inne źródła opisują, że Mboom zwymiotował istoty ludzkie, między innymi Woot. Wszyscy ludzie i zwierzęta żyli z sobą w zgodzie w jednej wiosce i mówili tym samym językiem. Jednak Woot został wygnany, po odbyciu stosunku miłosnego ze swoją siostrą Mweel, która urodziła syna. Z zemsty Woot rzucił na kraj klątwę, wskutek której pogrążył się w ciemnościach, a ziemia stała się nieurodzajna. Mieszkańcy wioski w końcu przekonali Woota, aby zdjął klątwę. Udał się on na wygnanie ze swoimi zwolennikami, a idąc kształtował krajobraz, tworzył następne gatunki zwierząt, roślin i szczepów ludzi, z których każdy ma własny język. Woot został przodkiem królów Kuba i całego ludu.